czwartek, 28 lutego 2008

Udało się! yes yes yes- jest foremka, więc już wkrótce przepisy na:


ps. Wielkie podziękowania dla Mamy za zakup:*

środa, 27 lutego 2008
wtorek, 26 lutego 2008

Niedziela... była piękna! Słoneczna, a do tego w Ukochanej Trójce: Ukochana Siesta, a w niej... wspaniała portugalska muzyka! Przy tak sprzyjających warunkach każde ciasto musi się udać, a w szczególności domowa szarlotka. I ten wspaniały zapach, który rozprzestrzenia się po wszystkich kątach. Takie rzeczy to tylko... w niedzielę:)
... a dziś szczegóły przepisu na Szarlotkę z dobrego domu!



marmolada do ciasta:
2kg jabłek szara reneta
3 łyżki cukru
100g rodzynek

Jabłka umyć, obrać, pokroić w kostkę. Dusić przez około 20 minut, dolewając co jakiś czas wody na spód garnka- tak żeby jabłka się nie przypaliły. Marmoladę zagęścić na koniec dodając cukier. Można też opcjonalnie dodać wcześniej sparzonych rodzynek albo odrobinę cynamonu (jedną- dwie szczypty, napewno nie więcej!)
 

składniki do ciasta na dużą blachę:
200g masła
3,5 szklanki mąki
3 jajka
łyżeczka do proszku do pieczenia
1 opakowanie cukru waniliowego (na 0,5kg mąki)
pół szklanki cukru
2 łyżki śmietany
 

Z jednego jajka oddzielić białko i pozostawić w osobnym naczyniu. Z wszystkich pozostałych składników szybko wyrobić ciasto, zbić w kulę i wstawić na pół godziny do lodówki. Nastawić piekarnik na temp 200st C. 2/3 ciasta rozwałkować na spód foremki wyłożony papierem do pieczenia, spód szarlotki ma byc cienki- nie więcej niż 1cm, jeśli zostanie trochę ciasta można nim wyłożyć brzegi foremki. Przed pieczeniem trzeba dość gęsto zrobić dziury w cieście widelcem, po wstawieniu do piekarnika piec ok 15-20 minut, do momentu gdy spód zacznie mieć złotawy kolor. W między czasie resztę ciasta rozwałkować i wyciąć z niego cienkie paski. Następnie wyjąć spód z piekarnika, wyłożyć na ciasto masę jabłkową. Na wierzch układać przygotowane wcześniej paski, formując "krateczkę" jak na obrazku:)

 


Na koniec- odłożonym wcześniej białkiem smarujemy paski ciasta. Najlepiej się nadaje do tego pędzel kuchenny, ale jeśli ktoś nie ma może do tego posłużyć:

 

por, a w zasadzie ...jego włoski (i nie chodzi tu o zdolności lingwistyczne- nędzny żart;)), nieco przycięte nożyczkami aby były podobnej długości! Pomalowane ciasto powinno piec się w piekarniku przez następne 20-25 minut- aż do momentu, gdy jego wierzch będzie złotawego koloru.

To kruche ciasto zawsze się uda- dzięki śmietanie jest bardziej elastyczne i łatwiejsze do przygotowania. Szarlotka może być podawana sama, z lodami waniliowymi albo bitą śmietaną, także w wersji "na ciepło". Bon Appetit:)

P.S. Muzykę portugalską do wypiekania szarlotek można znaleźć na stronie http://muzyka.pilsner.pl/ w archiwalnych nagraniach (audycja z 24.02.2008 :))

piątek, 22 lutego 2008
środa, 20 lutego 2008

Miało być drożdżowo... ale drożdże się nie spisały, pomimo dobrego terminu ważności postanowiły chyba przejść na wcześniejszą nieprzydatność. Ale buraki z tych drożdźy- przy całym szacunku dla buraków;) Jako że była już późna pora szanse na zakupienie nowych miałam niewielkie. Ale śliwki już się rozmroziły, przecież nie mogłam ich tak samych zostawić... do przygotowania bułeczek wykorzystałam więc przepis na ciastka greckie- Koulourakia. Przepis na te greckie łakocie znajduje się na stronie:

http://kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/2,54041,,,,39175032,P_KOBIETA_PRZEPISY.html

A oto moja śliwkowa  propozycja:



Składniki
dużo mrożonych- a jak są to świeżych śliwek:) co to znaczy dużo? 1,5kg już bez pestek powinien być ok. Jako że przepis jest na 50 bułeczek, myślę że powinno wystarczyć.
1 kg mąki
4 jajka
1 szklanka mleka
kostka masła
1 szklanka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia. Czyli- tak naprawdę oszczędziłam trochę mąki, nie dodałam też przypraw w odróżnieniu od oryginalnego przepisu.

Z białek ubić pianę. Żółtka utrzeć z cukrem (bardzo pomocny jest mikser). Masło rozpuścić. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, dodać pianę, żółtka z cukrem i stopione masło i wyrobić ciasto, dodając powoli mleko. Wyrobione ciasto rozwałkować na grubość ok. 1 cm, i za pomocą szklanki wykrawać okrągłe ciastka. Na środek układać jedną śliwkę- oczywiście bez pestki i osuszoną:), następnie zwinąć brzegi ciasta do siebie, tak żeby uformować  kulkę. Trzeba być bardzo dokładnym przy sklejaniu ciastka, ponieważ owoce zawierają dużo wody i łatwo mogą się rozkleić w czasie pieczenia. Najlepiej przed wstawieniem ciastek do piekarnika sprawdzić czy są dobrze sklejone. Ciastka układać  na papierze do pieczenia, piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stC (ja piekłam w trybie termoobieg) około 25 minut.  Z tej porcji ciasta powinno wyjść 50 ciastek, piekłam w sumie trzy partie osobno. Smacznego!

 
1 , 2 , 3