poniedziałek, 21 lipca 2008

Przepis podany przez Komarkę
(
http://everycakeyoubake.blogspot.com/2008/03/dzie-kobiet-pleniak.html),
a następnie polecany przez Dorotus
(
http://mojewypieki.blox.pl/2008/07/Plesniak.html),
okazał się strzałem w dziesiątkę! Dokładnie to, co tygryski lubią najbardziej: niezbyt słodkie ciasto z kwaśnym nadzieniem, na dodatek z nutką czekoladowego smaku. I ulubiony dżem porzeczkowy w roli głównej. Bardzo mi się podoba taka obsada. Dziękuję za wspaniały przepis :)

Pleśniak



składniki:
200 g masła
4 duże jajka lub 5 małych
3 szklanki mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2/3 szklanki + 2 łyżki drobnego cukru
szczypta soli
2 łyżki kakao
słoik kwaśnego, gęstego dżemu (doskonale pasuje tu dżem porzeczkowy z małą zawartością cukru)

Zimne masło poszatkować nożem, dodać żółtka z jajek, mąkę, proszek do pieczenia, 2 łyżki cukru i wyrobić ciasto. Podzielić je na trzy części, do jednej dodać kakao i jeszcze raz wyrobić. Wstawić do lodówki na min. 1 godzinę. Z białek ubić pianę na sztywno, na sam koniec dodając cukier (2/3 szklanki). Papierem do pieczenia wyłożyć formę do ciasta albo małą tortownicę (ja użyłam foremki 21x30 cm). Zetrzeć jasne ciasto do formy do ciasta, następnie rozsmarować na nim dżem, zetrzeć ciemne ciasto, wylać pianę, i na sam koniec zetrzeć drugie jasne ciasto. Piec 40-50 min, najlepiej w termoobiegu w temp. 180 st. C. Kroić i podawać ostudzone ciasto.



Smacznego!

czwartek, 17 lipca 2008

Kanapki... nie ;)
Jajecznica... nie ;)
Mleczna zupa... nie ;)

Potrzebowałam małej odmiany śniadaniowej! W myśl zasady "je się oczami" przygotowałam dwa dania, doskonałe dla tych którzy każdego dnia rano myślą sobie że "warto zacząć się w końcu zdrowo odżywiać, zacznę od dziś" :)

Kto się skusi ze mną?

Propozycja I: płatki owsiane z owocami

składniki:
pół szklanki suchych płatków
łyżeczka miodu (albo więcej :P)
mały jogurt naturalny
owoce

Płatki zalać małą ilością wrzątku, odczekać jakieś 3-5 minut aż spęcznieją. Odlać wodę. Dodać łyżeczkę miodu i jogurt, wymieszać. Na wierzch ułożyć owoce.

Propozycja II: mozzarella z pomidorami i bazylią



składniki:
mozzarella (ja miałam w kulkach)
pomidor
listki bazylii
oliwa
sól, pieprz

Myślę że tu zamiast przepisu wystarczy zdjęcie :

Smacznego!

wtorek, 15 lipca 2008

Yes yes yes : moja pierwsza lasagna, tj w roli przyrządzacza, bo tak to miałam już z nią wcześniej do czynienia ;)

Ostatnio pomieszkuję u rodziców, mam więcej czasu na gotowanie i wypiekanie. I to sobie, chwilowo ;), chwalę. Miałam też możliwość przygotowywania obiadu czyli... wspomnianej lasagni, w wersji wegetariańskiej. Komisja w składzie: Mama, Tata uznała ją za "całkiem" smaczną. Co oznacza, że nie tylko mi przypadła do gustu!

Przepis był na oko- starałam się nie przesadzać z dodawaniem kalorii, co udało się pośrednio. Zamierzam w niedalekiej przyszłości zrobić ją w wersji light... o ile to może być light ;)

Lasagna wegetariańska

składniki:
2 cukinie średniej wielkości
2 pomidory średniej wielkości
2 cebule średniej wielkości
2 ząbki czosnku (wszystko ładnie parami ;))
ok. 10 płatów lasagni
1 sos Napoli w proszku
oliwa, sól, pieprz, świeża bazylia

sos beszamelowy:
2 łyżki masła
3 łyżki mąki
3/4 szklanki mleka
50g sera

Czosnek i cebulę posiekać, przesmażyć na oliwie, przykryć, odstawić na chwilę. Pomidory spażyć i oddzielić skórki. Cukinię pokroić w krążki a następnie w paski, posypać solą i pieprzem. Zblanszować ją na oliwie, następnie przykryć na 3-5 minut pod przykryciem i zmniejszyć ogień. Dodać pomidor pokrojony w dużą kostkę i cebulę z czosnkiem, dusić pod przykryciem ok. 7 minut,  W między czasie przygotować sos Napoli wg instrukcji na opakowaniu. Gorącym sosem zalać warzywa i wymieszać. Chwilę pogotować, wyłączyć. Przygotować foremkę do lasagni (ja użyłam żaroodpornej keksówki, wysmarowanej oliwą).

Sos beszamelowy przyrządzić w następujący sposób: w rondelku roztopić masło, dodawać stopniowo mąkę, ciągle mieszając. Gdy masło i mąka połączą się, dolewać stopniowo mleko, stale mieszając. Gdy masa jest już jednolita, zdjąć z kuchni, dodać starty ser i wymieszać.

W foremce układać kolejno warstwy: płat lasagni, warzywa z sosem pomidorowym, sos beszamelowy. Na górze powinien być płat lasagni przykryty sporą warstwą beszamelu (ja niestety dałam za mało, dlatego na samej górze makaron był raczej suchy), można też posypać na wierzchu startym serem.
Piec w temp. 180st. C około 40 minut.

poniedziałek, 14 lipca 2008

Jagodzianki królują na kulinarnych blogach, jagodniki też. Bo to to samo :-) Moja Mama mówi na bułki z jagodami: jagodniki, z tego co wiem w dzieciństwie miała "jagodniki"... więc tak to już zostało. Mi pasują obie nazwy. A najbardziej pasuje mi ich konsumowanie, bez względu na to jak się coś zowie!



Jestem z tego wypieku naprawdę dumna, bo:

  • Jagody sama zebrałam :-)
  • Pierwszy raz piekłam swoje bułki, a nie pomagałam :-)

Jagodniki vel.Jagodzianki

składniki:
1kg mąki
20dag cukru
8 dag drożdży świeżych
2 szklanki mleka
4 jajka
5 dag margaryny lub masła
olej

nadzienie: 0,5kg jagód

Z mleka, drożdży, łyżki cukru i dwóch łyżek mąki przygotować rozczyn: tj. do letniego mleka dodać składniki i dokładnie wymieszać w głębokim naczyniu, odstawić do wyrośnięcia. Mąkę przesiać, dodać stopioną margarynę (masło), 2 jajka i 2 żółtka, rozczyn z drożdży, resztę cukru. Wyrobić ciasto- jest go bardzo dużo, więc warto podzielić masę na dwa i wyrobić osobno obie części. Jeśli ciasto za bardzo się lepi- pomagam sobie olejem, który wylewam na ręce, żeby łatwiej było wyrobić masę. Ciasto pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. W między czasie umyć jagody, wysuszyć. Wyrośnięte ciasto podzielić na cztery równe części, uformować w kształcie walca. Pokroić na krążki (jak na zdjęciu).

Na każdy nakładać łyżeczkę jagód, sklejać jak pierogi, uformować kuleczkę i ułożyć sklejeniem do dołu. Posmarować białkiem. Piec 15-20 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 st.C.



Z tej ilości ciasta uzyskałam ok. 60-ciu małych jagodników vel. Jagodzianek.

niedziela, 13 lipca 2008

Ziemniaczany Tydzień 

Ziemniaki jeszcze raz, jeszcze raz sałatka... Przepis podchwycony ze specjalnego wydania "Pani domu" na temat sałatek (przy okazji znalazłam tam całkiem sporo innych ciekawych propozycji, których nie omieszkam wypróbować).

Sałatka ziemniaczana z ziołami

składniki (porcja dla jednej osoby na coś między drugim śniadaniem a obiadem ;)) :

3 ugotowane ziemniaki, średniej wielkości
10 pomidorków koktajlowych
kuleczki z mozzarelli (około 7-8)
tymianek, rozmaryn- najlepiej świeże
oliwa
sól, pieprz.

Przygotować niezbyt głębokie naczynie. Ułożyć na nim plastry ziemniaka, przekrojone na pół pomidorki, dodać kuleczki sera. Polać całość oliwą, posypać solą i pieprzem, a na wierzchu ułożyć listki tymianku i rozmarynu. Ja niestety miałam tylko te pierwsze świeże, natomiast rozmaryn był suszony.

W oryginalnym przepisie powinny być: małe młode ziemniaczki (ja niestety dysponowałam tylko "wyrostkami";)). Do oliwy można też dodać trochę soku z cytryny i szczyptę cukru. Po raz kolejny udowodniłam sobie jak trudno jest mi się trzymać przepisu... po raz kolejny z powodzeniem ;)

 
1 , 2